Forum Korowód Strona Główna Korowód
forum miłośników twórczości Marka Grechuty
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Spektakle

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Korowód Strona Główna -> Korowód
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
daeclan
Administrator



Dołączył: 04 Paź 2005
Posty: 313
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Żary

PostWysłany: Czw 13:24, 14 Lut 2008    Temat postu: Spektakle

Proponuję rozpocząć dyskusję odnośnie spektakli opartych na piosenkach Marka Grechuty - czy są potrzebne, komu służą i czy wnoszą coś nowego do samej twórczości Marka.
Osobiście widziałem tylko dwa - "Korowód wg. Marka Grechuty" i "A wszystko to ty". Od razu zaznaczę że jako konserwatywny zwolennik twórczości Marka, sceptycznie podchodzę do tego rodzaju pomysłów. Nie chodzi o jakieś szczególne uprzedzenie, ale w przypadku Marka Grechuty uważam że te piosenki są na tyle "Jego" że wszelkie unowocześnianie, zmienianie, aranżowanie na nowo itd od razu skazuje je na porażkę. Benefisy i koncerty poświęcone Markowi dodatkowo podsycały tą moją niepewność.
Kiedy jednak nadeszła okazja zobaczenia tych spektakli oczywiście skorzystałem z tej sposobności.
"Korowód wg. Marka Grechuty" powstał jeszcze za życia Marka i dlatego spodziewałem się po nim raczej próby zbliżenia do wersji wykonywanych przez Marka. Niestety, spektakl bardzo, ale to bardzo mnie rozczarował. Niezrozumiała scenografia, piosenki w nowoczesnych aranżacjach ( gdzież ten liryzm !?) gra aktorów zupełnie bez przekonania ( z wyjątkiem Iwony Loranc). Ten pierwszy spektakl na tyle mnie rozczarował, że kiedy przyszło mi wybrać się na drugi, mocno się zastanawiałem.
"A wszystko to ty" mimo wszystko wywarł na mnie dużo lepsze wrażenie. Przede wszystko muzycznie nie odbiegano zbytnio od pierwowzoru. Trochę denerwujące jest tu to ciągłe padające ze sceny " jestem pomylona(-a)". Ciekawym rozwiązaniem wizualnym jest przedstawienie utworu tytułowego spektaklu z przeskakującymi na ekranie fotografiami Marka.
Kilka wersji jest jednak ciekawych i na tym tle zdecydowanie spektakl Teatru Lubuskiego wypada korzystniej od tego z Bielska Białej.

Czekam na wasze głosy w tej sprawie Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
dzek




Dołączył: 25 Maj 2007
Posty: 362
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 35 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Jelenia Góra

PostWysłany: Czw 14:02, 14 Lut 2008    Temat postu:

Ja się cieszę z każdej takiej inicjatywy,bo w końcu dzieki takim koncertom,spektaklom /min oczywiście/,pamięc o Nim trwa.Natomiast inną sprawą jest sama jakość wykonań tych piosenek.Aktorzy mają w ogole pewną irytującą manierę ,bo oni,jak to kiedyś ładnie napisał o piosence aktorskiej W.Młynarski "co nie dośpiewają to dotańczą".Na przeglądzie piosenki aktorskiej we Wroclawiu,kóry odbył się w marcu ubiegłego roku miał miejsce spektakl pod nazwą "Steruj krwią swoją".Był on póżniej emitowany w TVP Polonia.Mam go nawet nagrany.Muszę przyznać,że wiekszość wykonań piosenek Marka było tak irytujacych,że nie sięgałem już nigdy pózniej po tę taśmę.Niewiele lepiej bylo na koncercie poświęconym Markowi na festiwalu w Opolu.Miała rację kiedyś E.Bem,która powiedziała kiedyś o Marku i jego piosenkach."Piosenki,które śpiewa są piękne.Teksty,które śpiewa też są piękne.A jednak bez niego tracą swoją urodę.Widocznie należą wylącznie do niego"

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ysandra




Dołączył: 10 Kwi 2007
Posty: 510
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław/ Warszawa

PostWysłany: Czw 14:24, 14 Lut 2008    Temat postu:

Ja nie miałam okazji widzieć żadnego z takich spektakli, ale gdyby się pojawiła, z chęcią bym z niej skorzystała. Choć niestety domyślam się, że nie można się spodziewać zbyt wiele. Lepiej od Marka i tak się tych piosenek nie zrobi. Można je zrobić poprawnie, ale po co, skoro istnieją genialne wersje samego Marka? Z jednej strony, gdy wersje się strasznie zmieni, większość fanów pewnie będzie niezadowolona. Gdy pozostanie się przy wersjach zbliżonych do orygianłu, nasuwa się pytanie, po co robić takie "covery". Udziwnianie, czy nawet tylko wprowadzanie jakiejś rozbudowanej scenografii wydaje się sprzeczne z duchem piosenek Marka. Robienie jakiegoś "tła" zawsze jednak w pewien sposób ujednoznacznia, a to jest zbrodnia dla jego utworów (zresztą, ja nie lubię nawet filmów, w których występuje Marek i słyszę jego wykonania z płyt, ponieważ potem słysząc tą piosenkę, nasuwa mi się obraz filmowy, ograniczając moje własne wyobrażenia, więc można powiedzieć, że mnie w zasadzie nie da się zadowolić Wink ). Można zrobić piosenkę tak nieśmiało, że nikt tego nie zauważy, albo tak odważnie, że pozostanie się tylko załamać.

Dużo lepszym pomysłem wydawałoby się wykorzystać piosenki Marka w wykonaniu Marka do spektaklu. Kiedy na przykład bierze się "Niepewność" z tektem Mickiewicza, muzyką Pawluśkiewicza, i w doadatku zmienia się aranżacje na niepodobne nawet w duchu do Anawy - to ja się pytam: co w tej piosence jest Marka? Jedynie to, że ludziom się z nim kojarzy. Jego kompozycje były wyważone i oszczędne, przemyślane i często... nie piosenkowe. Taka np. płyta jak "Pieśni" została nagrana i... tyle. Może poza jednym czy dwu wyjatkami nie był to w ogóle materiał koncertowy. Ktoś mówił a propos Marka coś takiego: "Trudno jest skomponować dwa-trzy dźwięki i zrobić to ze smakiem. On to potrafił." Czy da się "ulepszyć" takie arcydzieło jak "Ocalić od zapomnienia", oparte w zasadzie na trzech dźwiękach?

Koncerty, lepsze czy gorsze, mają sens głównie, gdy się w nich uczestniczy. To znaczy gdy się na nich jest, a nie ogląda w telewizji. Jeśli mogę posłuchać mniej lub bardziej pokaleczonych utworów Marka, to wolę sobie włożyć do odtwarzacza nieśmiertelne wykonania jego samego.

Jakimś pomysłem jest wykorzystanie SAMEJ pięknej muzyki Marka. Ale to by było zbyt trudne. Lepiej unowocześnić w założeniu "anachroniczną" mickiewczowską "Niepewność", wmawiając ludziom, że właśnie czcimy Marka.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
BARBARA




Dołączył: 09 Sty 2007
Posty: 250
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Bystrzyca Kłodzka/Kraków

PostWysłany: Pią 21:45, 15 Lut 2008    Temat postu:

11 lutego byłam w krakowskiej Bagateli na spektaklu Satanowskiego "A wszystko to ty". Spodobało mi się to co zobaczyłam i usłyszałam. Przedstawienie miało bardzo dobre tempo, aranżacje były mocno okrojone - w zasadzie fortepian grał "główną rolę". W spektaklu wzięło udział 11 aktorów, którzy od początku do końca byli na scenie. To ich wspólne przebywanie na scenie odebrałam jako spotkanie przyjaciół, znajomych...?, z których każdy na swój sposób pojmuje przesłanie Marka.Motywem przewodnim był wiersz Nowaka "Chcę byc pomylony". Na początku nie bardzo rozumiałam czemu to ma służyc ale prędko doszłam do wniosku, że w zasadzie wszyscy jesteśmy na swój sposób pomyleni, a już najbardziej "pomyleni" są artyści, twórcy i wszyscy ci, którzy pochylają się nad sprawami niecodziennymi...innymi.
W spektaklu nie "wystąpiły" najbardziej znane piosenki Marka /w każdym razie nie wszystkie te "sztandarowe"/, natomiast usłyszeliśmy kilka utworów z "Dziesięciu ważnych słów" - płyty niedocenianej i często taktownie pomijanej przez krytykę.
Brawurowo cały zespół wykonał "Nie dokazuj"!
Generalnie były chwile zadumy i były też bardzo zabawne i wesołe. Tak jak twórczośc Marka.

Mając na uwadze to co napisałam - warto i trzeba organizowac koncerty, spektakle poświęcone twórczości Marka. Oczywiście powinny one miec odpowiedni poziom i nie mam tu wcale na myśli umiejętności wokalnych wykonawców. Mówiąc o "odpowiednim poziomie" myślę raczej o poziomie duchowym twórców i wykonawców. Ci, którzy ośmielają się cokolwiek robic z piosenkami Marka powinni byc przekonani o tym, że Marek im na to pozwala. Jestem pewna, że wszyscy to wiedzą ale nie wszyscy respektują "zdanie" Marka.
Sama jestem w trakcie organizacji kolejnego koncertu dla mojego ABSOLUTNEGO MISTRZA i - proszę mi wierzyc - jestem pewna, że ON dał mi przyzwolenie na to co robię.
ON wie, że robię wszystko DLA NIEGO I Z MYŚLĄ O NIM.
ON wie, że ja Go nie chcę sprzedawac lecz ROZSŁAWIAC by nie powiedziec - CZCIC!
ON wie, że brzydzę się tymi, którzy zarabiają na NIM niezłe pieniądze.
Ja wiem, że ON wie i to jest moje upoważnienie, mój list polecający, który otwiera mi niejedne drzwi i daje wiarę w powodzenie moich planów.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ysandra




Dołączył: 10 Kwi 2007
Posty: 510
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław/ Warszawa

PostWysłany: Nie 19:41, 17 Lut 2008    Temat postu:

No właśnie, Pani go rozumie i kocha tak samo jak my, dlatego poprzedni koncert był tak udany (choć i tak forma nie była do końca taka jak w zamierzeniu). Jak ktoś chce się brać za organizację takiego koncertu, to sam musi być gorącym fanem i musi mocno wierzyć, że to co robi robi dobrze, i że On byłby z tego zadowolony, a wtedy ci co Go kochają też będą zadowoleni. Pozdrawiam Smile i trzymam kciuki za KONCERT DLA MARKA 2008.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Ysandra dnia Nie 19:46, 17 Lut 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Korowód Strona Główna -> Korowód Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin