Forum Korowód Strona Główna Korowód
forum miłośników twórczości Marka Grechuty
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Serce

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Korowód Strona Główna -> Korowód
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
dzek




Dołączył: 25 Maj 2007
Posty: 362
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 35 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Jelenia Góra

PostWysłany: Wto 9:47, 12 Maj 2009    Temat postu: Serce

To jest niby jedna z wielu piosenek Marka,a jednak jest w niej coś szczególnego.To moja taka krótka impresja na jej temat.
Wpis z dziennika Krystyny Jandy/14.10.2002 rok/-
"Maaaaaaaareeeek!!!Twoja wrażliwość,serce,delikatność,czułość zrobiła z nas ludzi.A za Twoją barwą glosu poszlbym na koniec świata.Z Tobą,z Twoim glosem i zdaniami i myślami przez Ciebie śpiewanymi,bło tyle chwil do utraty tchu...Kochalam się w Tobie jako nastolatka,leżałam przed telewizorem i łykałam niezrozumiałe wtedy dla mnie łzy,kiedy Ty kazałeś wszystkim dziewczynom w Polsce wziąść serce i wyjść na drogę.Wzięłam je i w ogole nie pytałam dlaczego,żadna z nas nie pytała,bo to było oczywiste."
Wpis Ewy Bem z okladki plyty "Serce"-
"Lubię imię Marka.Zawsze kojarzy mi się tylko z nim.A więć zawsze kojarzy mi się z poezją,wzruszeniem i zmyslowością.Kiedy po raz pierwszy usłyszałam slowa"Weż to serce wyjdżna drogę i nie pytaj się dlaczego..."nie zrozumiałam z nich nic.Marek jest wieczną tajemnicą."
Wpisy z portalu Youtube,związane z piosenką "Serce"-
Astra6674-
"Piękno w pięknie...zamykam oczy... i ...slucham.
Chyba zawsze będę wracała do TEJ piosenki Marka...
"Weż to serce,wyjdż na drogę
I nie pytaj się.Dlaczego?
Agnik138-
"Kocham tą piosenkę...Popatrz jak na złotą drogę Twój cukrowy konik skoczył.To jest takie...nie mam okreslenia.Kojarzy się z uśmiechem,baśnią,kwiatami"
99hqwrf-
"Nie jestem Poalkiem,ale ucze się języka polskiego i bardzo lubie tą piosenkę,tylko nierozumiem jej do końca:kto jest cukrowy konik?Czemu skoczy?Czy ktoś mi to może wyjaśnić?Dziękuję.
92marta92
"Tu przydaje się moim zdaniem wiedza z kultury polski,więc chętnie wyjaśnię;)Otóż w Polsce na wsiach,często odbywają się jakieś odpusty czyli coś jak współczesne festyny.Były one od wieków organizowane z okazji jakichś świąt kościelnych/do dziś są popularne/i zazwyczaj wtedy największymi atrakcjami były szczypki/długie cukierki z cukru/czy inne cukrowe czy ciastkowe rzeczy.Autor nawiązuje tu, moim zdaniem.do takiego konika-slodycza,ktory pózniej,w tym całym zamieszaniu,wyskakuje na drogę,a miał być dla kobiety"
Czesto przed swiętami wielkanocnymi widziałem siedzącą niepodal mojego domu staruszkę,ktora sprzedawała takie,robione przez siebie na drutach drobiazgi.Nigdy jakos nie przystawałem aby im się dłużej przyjrzeć,wydawło mi się,że to pewnie jakieś,skoro to przed Wielkanocą,baranki .Dopiero w tym roku ,gdy zobaczyłem lęzące koło tej Pani kule postanowilem coś u niej kupić.Ze zdumieniem spostrzegłem,ze to nie były zadne baranki tylko ...koty.Każdy z nich był inaczej podpisany.Jeden to "kot na zdrowie"/ktorego zresztą kupiłem,drugi to był "Kot na szczęscie",jeszcze inny to był "kot na wszystko".Staruszka była wyraznie zadwolona i wzruszona ,że ktoś zaintersował się jej pracami.Pomyslałem sobie wtedy,że pewnie za 10,moze góra 20 lat takich staruszek już nie będzie a wszystko zaleje chińska tandeta.Może zabrzmi to zbyt sentymentalnie,ale piosenka "Serce "ma cos wspólnego z tymi kotkami i w ogole kojarzy się z takimi robionymi wlasnym sumptem przez starsze panie jakieś serwetki czy inne drobiazgi.To taka misterna,pelna ciepła i jakiejś dziwnej,niekreslonej nostalgii rzecz.Myślę,że jest rzeczą niemożliwą aby cdoś takiego moglo powstac teraz,w tych czasach.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ysandra




Dołączył: 10 Kwi 2007
Posty: 510
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław/ Warszawa

PostWysłany: Nie 14:02, 13 Lis 2011    Temat postu:

Oto wpis kogoś o pseudonimie mggabijp z Fanclubu Marka Grechuty, prowadzonego przez daeclana - zresztą, mojej rówieśniczki: "Kocham Marka Grechutę. Nie tylko jego elektryzującą muzykę, nie tylko ten cudowny, niepowtarzalny głos, ale Jego samego, jego chmurne oczy, jakże przepiękny uśmiech, no i cudne, kręcone włosy, które sprawiały, że wyglądał niczym anioł. Wiele Mu zawdzięczam, mogę powiedzieć, że zawdzięczam mu życie. Wyprowadził mnie swym głosem z psychicznego doła i od tej pory na zawsze, ale to na zawsze pozostanie w mym sercu. Pragnę, aby zdobywał coraz więcej fanów, ale jednocześnie egoistycznie chcę Go zatrzymać tylko i wyłącznie dla siebie. Pan Marek był kimś wyjątkowym, był jedyny w swoim rodzaju, i za to mu dziękuję. Nigdy, do końca swego życia nie zapomnę tego jednego, jedynego ,,spotkania" z Nim... Byłam na Jego grobie. Niestety tylko tam można poczuć, że jest się naprawdę blisko Niego. Miało być tak cudownie... Miałam kupić najpiękniejszą różę i położyć na tym zimnym marmurze, ale nic z tego nie wyszło. Było późno, kwiaciarnie zamknięte, a ja przy grobie zupełnie straciłam głowę..." Te pierwsze słowa bardzo mnie uderzyły, gdyż zobaczyłam w nich siebie (tzn. swoje odbicie). Faktem jest, że twórczość Marka ułożyła mi się w tak doskonaly wzór, że przestała być w gruncie rzeczy ciekawa. Zdaję sobie z tego bardzo dobrze sprawę. Przestała mnie muzycznie zaskakiwać. Intelektualnie - nie stanowi już żadnego wyzwania. Po prostu - za dobrze ją przetrawiłam.

Z drugiej strony - choć "przemiana (mojego) życia", którą zawsze mu przypisywałam, wiązała się z wieloma jeszcze bolesnymi "rytuałami przejścia" (jeśli mogę tak to określić) - tak że jeszcze przez całe liceum byłam całkowicie zagubiona i nie rozumiałam swojego otoczenia - to jednak Marek dał mi pierwszy impuls, żeby czegoś szukać. Teraz szukam bezustannie, olbrzymim impulsem jest moja kolejna, choć mniej już bezkrytyczna fascynacja artystyczna, mianowicie Czesław Miłosz. To on otworzył dla mnie pewne sfery, które wcześniej nie istniały (jak sfera religii, chociażby). To pod przemożnym wpływem jego oglądu świata pozostaję (jego ogromna samodyscyplina jest dla mnie silnym wzorcem). Czuję, że pomaga mi uspójnić to, co dotychczas myślałam, i odrzucić mnóstwo bzdur, które wplotła w siebie nasza kultura (a które doprowadzają do czarnej rozpaczy - bez możliwości nadziei). To on i wiele innych czynników pomagały mi zatem zwalczać beznadziejne osobowościowe zapętlenie. Moje uwielbienie dla Marka (choć zdawało mi się samowystarczające) szybko okazało się kapliczką z nie-do-końca-istniejącym bogiem. Tzn. przelewałam tam siebie, pragnąc drugiej osoby - a drugiej osoby być po prostu nie mogło.

Teraz już to rozumiem i daleka jestem od budowania sobie obrazu świata na abstrakcji, a nie konkrecie. Konkret jest sprawdzianem, bo jest najbardziej bolesny - bez niego nie można sobie ukształtować świata. Niemniej jednak wdzięczna jestem Markowi, że wystarczył mi dla pierwszego etapu zachwytu światem. Bez niego - jak sądzę! - nigdy nie zdobyłabym się na pewne rzeczy. Nie przeżyłabym też pierwszego zawodu w życiu, który muszę - tak jak i po części inne - błogosławić. Myślę więc, ze na długo pozostanie w mojej pamięci jako postać. "Twoja postać, jasna postać...". A jego muzyka niech już żyje we mnie na sobie właściwych prawach - między innymi, jako krótkie i ulotne przeżycie...

Pozdrawiam serdecznie wszystkich.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
dzek




Dołączył: 25 Maj 2007
Posty: 362
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 35 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Jelenia Góra

PostWysłany: Śro 16:27, 16 Lis 2011    Temat postu:

Ysandro,Twoja miłość do Marka była tak wielka,egzaltacja z jaką ją wyznawałaś była tak olbrzymia,iż było tylko kwestią czasu,że "przejrzysz na oczy"i ta bańka ,nadmuchana do niebotycznych rozmiarów pęknie.Myślałem wszakże,iż skoro już "dorośniesz"/wybacz,że użyłem tego cudzyslowu,ale wydaje mi się,że tak naprawdę to większość ludzi nigdy nie dorasta/to jednak spojrzysz na Marka okiem trochę łaskawszym.On rzeczywiście nie nadaje się do roli Boga,bożka,czy jakiegokolwiek przedmiotu kultu i jeśli go sie tak traktuje to jest nieuchronne,że tak to sie musi skończyć.Oczywiście rozumiem też Twoją nową fascynację.Rok miloszowski,audycje radiowe,artykuły prasowe,programy telewizyjne.Wszystko w dość podobnym tonie.Nie trudno oprzec się temu "zmasowanemu atakowi".Pewnie tylko nieliczni sposród dzisiejszych "wyznawców"Miłosza będą z równie wielką uwagą czytać wiersze Milosza za lat powiedzmy 10.Nie watpię ,że będziesz wśród nich i Ty.A wracajac do Marka.On nie jest Miloszem,nie jest Szymborską.Dla mnie jest on mistrzem tak ulotnej formy jaką jest piosenka.Tylko tyle i aż tyle.Bardzo podobnie powiedział o nim kiedyś,odpowiadając zresztą na moje pytanie,na jednym z czatów Marian Opania.Powodzenia.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ysandra




Dołączył: 10 Kwi 2007
Posty: 510
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław/ Warszawa

PostWysłany: Śro 20:05, 16 Lis 2011    Temat postu:

Hm... Tylko krótko odniosę się do Pańskiego komentarza. Nie siedzę w Miłoszu tak głęboko, czytam go naprawdę z rzadka, bo nie mam na to czasu, i myślę, że bardzo dobrze mi to robi. Nie śledzę regularnie żadnych stron o nim. Regularnie za to słyszę krytykę jego poglądów, co też wzbogaca mój obraz sytuacji. Tylko tyle. A co do MG to tylko chwila głębokiego oddechu, a nie "wyrok" Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Korowód Strona Główna -> Korowód Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin